Nie da się zaprzeczyć, że jesteśmy narodem nieco przesądnym, a pewne przesądy i zabobony dotyczą także przeprowadzki. Oczywiście należy je traktować z przymrużeniem oka, lecz jednocześnie warto poznać, w co nadal w XXI wieku wierzy spora grupa naszych rodaków.
Dlaczego wierzymy w przesądy dotyczące przeprowadzki?
Przyczyn tego, że wierzymy w przesądy związane ze zmianą miejsca zamieszkania, jest wiele, mają one między innymi podłoże kulturowe, głęboko zakorzenione też w tradycji, przede wszystkim ludowej. Pewne przesądy po prostu przechodzą z pokolenia na pokolenie i mimo zmieniających się czasów nadal istnieją w naszym społeczeństwie.
Oprócz tego zabobony dotyczące przeprowadzek w pewnym stopniu umożliwiają zachowanie kontroli nad lękiem i stresem, bardzo często towarzyszącym przenosinom do nowego miejsca, nie ma więc w nich nic złego i w obecnych czasach przeważnie wzbudzają śmiech.
Jakie są najciekawsze przesądy o przeprowadzce do nowego domu lub nowego mieszkania?
Przeprowadzka zawsze symbolizuje nowy etap w życiu, odcięcie się od starego, często bardzo radykalną zmianę, nie tylko samego lokum, ale i otoczenia, prywatnego lub zawodowego. Nie dziwi więc fakt, że wokół tej prozaicznej czynności, jaką jest przeprowadzenie do nowego miejsca zamieszkania, narosło sporo mitów, spośród których najpopularniejsze to:
Wybór najlepszego dnia tygodnia na przeprowadzkę
Jest to bardzo popularny przesąd mówiący, że przeprowadzać można się w ściśle określonym dniu tygodnia, który może nam zwiastować szczęście, dostatek i dobrobyt. Podział, w które dni się przeprowadzać, a których zdecydowanie unikać, bo są pechowe, wygląda następująco:
- poniedziałek – przenosiny w ten dzień mogą oznaczać bardzo trudny cały tydzień, uważa się go bowiem za czas na „rozruszanie się” po lenistwach weekendu, a poniedziałkowa przeprowadzka będąca dużym wyzwaniem oznacza zmaganie się z nimi przez resztę tygodnia;
- wtorek – według zwolenników teorii spiskowych jest dniem przynoszącym pecha i osoby przesądne powinny unikać przeprowadzki w tym terminie, co może wróżyć niepowodzenia w dalszym życiu;
- środa – przeprowadzka w środę do nowego lokum to zdecydowanie najlepszy termin, zapewniający, że w domu nie zabraknie gości, sprzyjający też relacjom rodzinnym, utrzymujący jedność rodziny;
- sobota – kolejny dobry dzień, a przeprowadzka w sobotę pozwala zapewnić sobie ogólne szczęście w nowym domu oraz dobrobyt domownikom;
- niedziela – najgorsza na przeprowadzkę, między innymi dlatego, że w kulturze chrześcijańskiej jest to dzień święty, w którym należy odpoczywać i unikać jakiejkolwiek ciężkiej fizycznej pracy, przeprowadzka w niedzielę zwiastuje też krótkie życie.
Przeprowadzka w listopadzie i w roku przestępnym

Są to kolejne dwa przesądy od lat pokutujące w społeczeństwie dotyczące wyboru terminu przeprowadzki, które nadal sporo osób traktuje wręcz śmiertelnie poważnie, uważając, że:
- przeprowadzka w listopadzie nie tylko przynosi pecha, ale i przywołuje złe duchy, które razem z domownikami przekroczą próg nowego domu. Jest to związane z listopadowym Świętem Zmarłych, a ten termin przeprowadzki może zakłócać ich spokój, sprowadzając nieszczęście na domowników;
- przeprowadzka w roku przestępnym, a zwłaszcza 29 lutego, może oznaczać, że wszystko, co zostało w nim rozpoczęte, szybko się zakończy, np. małżeństwo osób, które się przeprowadziły, dlatego nie należy podejmować w tym roku żadnych ważnych decyzji życiowych.
Niemniej istotny, z punktu widzenia ludzi wierzących w przesądy, jest wybór właściwej pogody. Słoneczna może wróżyć radość i pomyślność, deszczowa oznacza symbol oczyszczenia albo trudności czekające w życiu, a wiatr lub wichura mogą zgasić domowe ognisko, prowadząc do rozpadu rodziny.
Inne, tak samo popularne przesądy dotyczące przeprowadzek
Istnieje jeszcze wiele innych ciekawych przesądów dotyczących przeprowadzek, z którymi warto się zapoznać. Obejmują one między innymi tzw. przesądy organizacyjne, a ich ilość przyprawia nie tylko o śmiech, ale i ból głowy oraz zdziwienie, że ktoś naprawdę w to wierzy. Pozostałe najpopularniejsze przesądy, które mogą budzić co najmniej zdziwienie to:
- oczyszczenie nowego miejsca z pomocą świecy i soli, wypalenie świecy w oknie od południowej strony oczyszcza mieszkanie z dawnych nieszczęść, które mogły w nim pozostać i przechodząc na nowych lokatorów, doprowadziłoby nawet do rozpadu rodziny;
- potłuczenie szkła, ale nie lustra, tylko jakiejś szklanki czy kieliszka, co stanowi dobrą wróżbę, mającą zapewnić powodzenie i pomyślność wszystkim domownikom w nowym miejscu, chroniąc ich jednocześnie przed kradzieżami;
- najpierw należy wnieść stół do domu, będący odwiecznym symbolem jedności rodziny, przy którym wspólnie zasiadają wszyscy domownicy i dopiero po nim można wnosić do domu pozostałe meble;
- trzeba rozrzucić drobne monety, przysłowiowe grosiki po kątach, co ma zapewnić dobrobyt i brak problemów z rodzinnymi finansami;
- zapamiętanie pierwszego snu w nowym miejscu, który według przesądów stanowi zapowiedź tego, co nas może czekać w przyszłości;
- niewprowadzanie się do mieszkania lub domu z numerem 13, co chyba w wielu przypadkach oznaczałoby całkowitą rezygnację z przeprowadzki, więc nie ma co tego traktować poważnie;
- pierwszy powinien przekroczyć próg nowego mężczyzna, jako głowa rodziny, albo kot, który, gdy nie ucieknie z powrotem drzwiami lub oknem, to zapewni szczęście w nowym lokum;
- niewnoszenie starej miotły do nowego domu, kolejny ciekawy przesąd dotyczący przeprowadzki, a taka miotła może wnieść do domu stare kłopoty i problemy, jakie mieliśmy w starym miejscu zamieszkania.
Ilość przesądów i zabobonów odnoszących się do przeprowadzek jest oczywiście większa, zróżnicowana między innymi od rejonu Polski. Łączy je wszystkie jedno, po prostu nie należy w nie wierzyć i się nimi przejmować.
Lepiej iść z duchem czasu, najlepiej się przeprowadzać, kiedy tylko chcemy, zawsze z pomocą profesjonalnej firmy zajmującej się organizacją i realizacją przeprowadzek, świadczącą swoje usługi 24 godziny na dobę i przez 7 dni w tygodniu.

